niedziela, 14 lipca 2024

Stanęłaś jedną stopą na sztaludze

Stanęłaś jedną stopą


Halinie Zbróg

W Serdecznej dedykacji

Z uznaniem wobec dzieł które

Pod Twoją Dłonią powstały

Utwierdzając mnie 

W głębokim przekonaniu,  że  

Z Rychlików  do świata 

Jednak zawsze 

Najbliżej przez obrazy

Stanęłaś jedną stopą

Na sztaludze

I choć to może  przypadek

To decyzja dobra

Bo choć to

Wydarzyło się

Gdzieś o środku nocy


Gdy tylko mroki

I sny sekretne

Był na sztaludze

Już piękny obraz

I z miejsca wiesz

Podczas snu

Pod Twoją dłonią powstał


I pytasz ależ jak

Przecież  nie jest

Nawet tknięta

Żadna akwarela

Czy jednak musi 

Tknięte być cokolwiek

Gdy obraz maluje 

Twój sen

 


 

Dyskretnie rosą poruszony
A teraz 

To uważne tropienie

Podejrzanych lista długa

Czyja to robota

Czy Twoja stopa

Czy Twoja dłoń

A może to pędzel

A może to sztaluga

I wyniki coraz

Bardziej niesłychane

A może nieopatrznie

Oparła się o sztalugę

Przechodząca mimochodem

O północy lub nad ranem

Nie mogąc spać

Pani Wena

Patrzysz na ten obraz

Jakże zdumiona

Pytając sama siebie

Czy mogą być obrazy

I milczeniem

I snem malowane

Gdzie nic a nic


Nie ma do powiedzenia

Nawet pędzel

Nawet akwarela

Nawet półgębkiem

Nawet pół zdaniem

Nawet sztaluga

 


Ilustracje

Archiwum Artystyczne

I Własnych 

I Światowych Mistrzów Pędzla

Haliny Zbróg


Tekst

Stanisław Józef Zieliński

14. 07.2024

 

 

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Stanęłaś jedną stopą na sztaludze

Stanęłaś jedną stopą Halinie Zbróg W Serdecznej dedykacji Z uznaniem wobec dzieł które Pod Twoją Dłonią powstały Utwierdzając mnie  W głęb...