A
Ty Malarzu Artysto
Bogdanie
Do
przodu
Chcesz
rwać
Tak od razu
Tak natychmiast
Póki służą lata
Póki służy wiek
I póki służy czas
Póki masz
Na tym świecie
Swoje Pięć Minut
A
Ty Malarzu Artysto Bogdanie
Do
przodu chcesz
Rwać
Chcesz
iść

Swoim pędzlem
Dzieląc razy
Na wprost
Na
lewo
I na prawo
I
chcesz
Jak
najszybciej
Odtworzyć
ten
Cały świat
Zagrabiony
Polsce
Podczas
Potopu Szwedzkiego
Podczas Rozbiorów
Naszej
Najjaśniejszej Rzeczypospolitej
Podczas Powstań Narodowych
Podczas Zaborów
I
podczas dwóch Ostatnich
Jakże
okropnych
Dla
Polski Wojen
Pragniesz
To Morze
Obrazów
Jakże
drogich
Unikatowych dzieł
Pragniesz
to wszystko
Odtworzyć
Na nowo
I
pragniesz powołać
Najlepszych
kopistów
Cały
sztab
I
chcesz do dzieła
Przystąpić
choćby zaraz
Jeszcze
dziś
A
najpóźniej
To zaraz
Z
samego rana
Jutro
I
wołasz ten Jedyny
Na
pustyni
Kto
Tobie choć
Trochę grosza
Kapnie
na farby
Na
pędzel
Ale
w tym świecie oficjeli
To
mówią wprost
Proszę
pismo
Proszę
uzasadnienie
My
to skonsultujemy
My
to rozpatrzymy
I
jeszcze odpowiedź
Na
to pytanie
Panie
Bogdanie Barczyk
A
Pan to właściwie kto
Czy
to możliwe
Że
to właśnie Pan
Pan
sam tym wszystkim
Naprawdę
tak normalnie
Tak
skutecznie
Zajmie
się tym tematem
Jeszcze
dziś
Pan
przecież wie
Że
to jest to Przenoszenie gór
Z
tamtej strony Wojny
Na
tę naszą stronę
Wraz
Z całym czasem
Wraz
Ze wszystkimi Epokami
Tych
wszystkich dzieł
Których
w naszych
Skarbcach
narodowych
Jakimi
są galerie
I
muzea
Chce
Pan przenosić
Te
wszystkie dzieła
Które
już dawno
Umarły
Których
już nie ma
A
których jeszcze
Może
gdzieś
Wspomina
jakiś stary
Zapleśniały
rejestr
Jeszcze
jakaś stara
Przedwojenna
Przypadkiem
ocalała
Z
wojennej Pożogi
Jakaś Unikatowa
Hipoteka
To
lepiej Najpierw
Stare żydowskie Cmentarze
Odrestaurować
Postawić
zupełnie
Nowe macewy
Których
już dawno tam
Nie
ma
Odrestaurowane
Stare
żydowskie Cmentarze
To
od razu zauważy
I
cały świat
A
nasze obrazy
Czy
zechce ktoś na to
Poświęcić
swój czas
O
tym że nam te obrazy
Już
dawno zaginęły
Owszem
pamiętał
Kiedyś
Cały
Świat
I
może nawet nam
Współczuł
Ale
teraz
Kto
współczuje czemuś
Czego
już dawno nie ma
A
w dodatku
Jeszcze
głowę zawracać tym
Którzy
Cokolwiek wiedzą
Gdzie
te nasze Zrabowane Nam Obrazy
Gdzie
jeszcze są
Wzbogacając
zupełnie
Nam obce
Galerie
i muzea
Jako to wojenne wiano
Wojenny
łup
Panie
Bogdanie Barczyk
A
Minister Kultury


I Dziedzictwa
Narodowego
Piotr Gliński
Póki
co to dba
O
stare żydowskie Cmentarze
I
póki co
To na ten cel
W Naszej Polskiej Kulturze
Sypią
niemało
Polskiego grosza
I to coraz więcej
Ale
odtwarzać
Nasze
polskie
Obrazy zaginione
Nasze
polskie
Obrazy zrabowane
Przez
Rosję i Niemcy
Póki
co to pieniędzy
Na ten cel
Nie
ma
I
nie będzie
I
pędzisz Boguś
Pędzisz
tam
Gdzie
dotacje unijne
Gdzie
Na każdej reklamie
Widać
Na kilometry
Z
Unią dobrze wyjdziesz
Z
Unią zaczynaj
Bo
w Unii tylko
Czekają
na Ciebie
I
mówi Tobie
Mówi
Tobie
O
kilka razy
Młodsza
od Ciebie
Panienka
W
Unii takich dotacji
Na
odtwarzanie
Zaginionych obrazów
Takich
dotacji
Po
prostu nie ma
To
już szybciej
Znalazłyby
się
Jakieś dotacje
Na
lepienie
Jakichś nowych
Regionalnych
pierogów
Z
nazwą ala Kociewie
Ala
Kaszuby
Ala
Pomorze
I
patrzysz Boguś
Na
swoje sztalugi
I
na pomysły
Jakże już dokładnie
Na
sztalugach
Rozpięte
I
dni mijają
A
Ty Autostopowiczu
Ciągle
na początku
Swojej
drogi
W
ten głąb
Dziejów Ojczystych
W
historyczną Polskę
Pomnąc
na
Na nie tak
Dawne czasy
Jan
Matejko
I Juliusz Kossak
Tworzyli
latami
Swoje
dzieła historyczne
Także
jakże bardzo
Samotnie
A
Żydzi pytali ich
Nie raz
I
nie raz nawet
Bezczelnie szydząc
Malowaniem
historii
Chcieliby
wskrzesić Polskę
Której
już nie ma
I
nigdy nie będzie
I
szukasz Boguś
I
pieniędzy szukasz
I
pomieszczeń szukasz
Na
to swoje wielkie
Historyczne malowanie
Na ten swój cykl
Bóg Honor Ojczyzna
Tym Semper Fidelis
Którzy i Wierni do końca
I Wyklęci do końca
Chcesz Ich Wszystkich
Przywrócić
Skalą swojego
Talentu
Siłą swego kunsztu
Siłą swojego pędzla
I pytasz
O wielkie nazwiska
Może
jednak ktoś
Na
Twój zamysł
Spojrzałby
inaczej
Ale
wszyscy
Co najwyżej
Są gotowi
Choćby dziś
Na
podziwianie dzieła
Które
już namalowane
Wtedy
oni
Mogą przyjść
Wypić
szampana
Przeciąć
wstęgę
Rzucić kilka
Grzecznych uwag
I pochwał
Jaki jesteś dobry
I zostaje
Ta nasza
Jakże polska oczywista
Prawda
I niezawodna
Maksyma życia
Jeśli możesz
Na kogoś liczyć
To najlepiej na samego siebie
I na Pana Boga
A Bóg już Tobie
Ów Dar Ogromny dał
Ów Talent którego
I nie możesz
I nie chcesz zakopać
I jeszcze codziennie
Mówi do Ciebie
Masz pędzel
Masz sztalugę
Więc twórz
I jeszcze
Jaki piękny
Jaki piękny
Podaje Tobie Przykład
Patrz Ojciec
Tadeusz Rydzyk
W tym czasie pobudował
Jakąż ogromną świątynię
Mając też tak niewiele że Zgoła nic
A Ty liczysz
Na tego
Na tamtego
I czekasz i jednocześnie
Mówisz że
Nie możesz czekać
A Oni żeby
Ciebie wesprzeć
Razem
z Tobą
W
ten czas tworzenia iść
Na
to niestety
Oni
Odpowiedzialni
Za
Dziedzictwo Narodowe
Za
Kulturę
Oni
na to
Nie
mają czasu
A
ja dopytuję jeszcze
Czy
Oni choć mają Jakiekolwiek
Jakiekolwiek
pojęcie
Co Ty naprawdę
Chcesz stworzyć
I co to naprawdę
Ma być
Bo
gdyby
Naprawdę mieli
Choć jakiekolwiek pojęcie
To
wszystko jednak
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Foto m. in. z wystaw obrazów
z cyklu p.t: "Dzieci Modlące się"
w Dworku Sierakowskich w Sopocie i w Muzeum Wsi Polskiej
w Piasecznie k. Gniewu, podczas 50 uroczystości Rocznicy Koronacji Ikony Matki Bożej, ale także z ostatniej chwili: co jeszcze w duszy gra i co już na sztaludze, jak - na przykład obraz 10-letniej Erwinki Barzychowskiej, która 1 Września 1939 roku była wśród Obrońców Poczty Gdańskiej, okropnie poparzona podpaloną przez żołnierzy Wermachtu cieczą palną - zmarła w szpitalu w Gdańsku - w strasznych męczarniach.
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
20.10.2018
r.