poniedziałek, 29 października 2018

Erwinka Barzychowska jest już na sztaludze

I jesteś Erwinko
Erwinko Barzychowska
Jesteś już na sztaludze


Z tornistrem
Z torebką
Bo przecież jesteś
Jesteś panienka
I trzymasz Misia
Którego tyle razy
Trzymałaś na kolanach
Bo i Miś idzie z Tobą
Do szkoły
Bo przecież już
Bo znów jest
Pierwszego września

 







I łezka w oku
Jeszcze kręci się
To po wakacjach
Chwila pełna nadziei
I smutek że rozpacz
Bo zamiast

Główki Pełnej Wiatru
Codziennie 
Trzeba będzie
Przez kilka godzin
Trzeba będzie

Być na lekcjach
Tak zatrzymuje Ciebie
W swojej wyobraźni
Próbując ze zdjęcia
Z archiwum odtworzyć
Twój żywy
I pełen życia
Obraz
Bo już niebawem
Ów Twój spokojny
Cichy i pełen ładu

Obraz
Jakże mocno
Wywróci się
Do góry nogami
A całą Polską
Zatrzęsie 
Okropna wojna

Więc tak jak na obrazie
Mistrza Pędzla 
I Sztalugi
Bogdana Barczyka
Może tak wyglądałaś
31 sierpnia 
1939 roku
Zapewne 
Przymierzając się
W czym 
Pójdziesz 
Do szkoły

Może jeszcze
Szukałaś tornistra
I o ten tornister
Może nawet
Swoich Rodziców
I pytałaś 
Swojego
Misia
Bo Twój Miś
Zawsze był przecież
Na swoim miejscu
I zawsze wiedział
O wszystkim

I patrzysz ze swojego obrazu

I jakże pilna już
Uczennica
I jakże Zatroskana
O wszystko
Bo przecież
Pierwszy Września 
1939 roku
Już tak niebawem
I zapewne myślałaś
 
W której ławce usiądziesz
I któraż z Twoich koleżanek
Będzie ta najbliższa
Ta najlepsza

I patrzysz ze swojego obrazu
Z ogromnym spokojem
Choć i trochę niespokojna
I strasznie ciekawska
Prawie że zaraz gotowa
Gotowa wyruszyć
W tę swoją drogę
Dorośli byli tacy
Pełni niepokoju
W kraju bowiem Już
Trwała Mobilizacja
Tylu żołnierzy
Szło wprost na wojnę 
Która już niebawem
Miała się zacząć
Pełna pogardy
Wobec wszystkiego
Co Polskie
Która miała zacząć się
Pierwszego Września
O samym świcie

A na Twoim Obrazie
Bogdana Barczyka
Jest tyle zadumy
I tyle harmonii
I tyle ładu
Że aż trudno Wyobrazić sobie
Że to wszystko
Znajdzie się w jednej
W jednej wojennej wyrwie
I los dla Ciebie
Już niebawem zapisze się
Jakże jakże
Tragicznie
Bo Pierwszego Września
1939 roku
Pośród Obrońców
Poczty Gdańskiej
I Ty także byłaś
Na Poczcie

Obolała i wystraszona
Oblana na końcu
Przez żołnierzy Wermachtu
Płynem łatwopalnym
Że żywa pochodnia
Dokończysz żywota
Na granicy przytomności
W potwornym bólu
Na wojennym łóżku szpitalnym

A na obrazie
Bogdana Barczyka
Tyle w Tobie nadziei
Tyle harmonii i ładu
Tyle optymizmu

Patrzcie konstruktorzy
Wszelkich wojen
Co z dziećmi
Aniołkami życia
Czyni wojna
I zapamiętajcie to raz
Na zawsze

 
Ilustracje 

Archiwum Internetowe
Stanisław Zieliński
Tekst
Stanisław Zieliński

29.10.2018 r







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Stanęłaś jedną stopą na sztaludze

Stanęłaś jedną stopą Halinie Zbróg W Serdecznej dedykacji Z uznaniem wobec dzieł które Pod Twoją Dłonią powstały Utwierdzając mnie  W głęb...